A napiszę!

31, Październik 2008

Ostatni wpis prawie 5 miesięcy temu… Cholerka, sam nie wiem czemu ale jakoś tak wyszło. Co się działo przez ten czas? Dosyć sporo.

Na początku lipca wziąłem udział w World Compo. Poziom nie był zbyt wygórowany, zająłem trzecie miejsce. Zacząłem pisać „po godzinach” nowy framework, który ma z czasem przekształcić się w silnik pod FPS’a. Piszę „po godzinach”, bo dołączyłem do Wastelands Interactive i Bitter Glory jest teraz moim głównym projektem.

Edytor Red Streets jest praktycznie na ukończeniu ale praca nad nim stoi w miejscu, brak czasu. Chciałbym go niedługo wreszcie skończyc i zamknąć rozdział Red Streets, a wxWidgets więcej na oczy nie widzieć.

Od pewnego czasu myślę nad stroną domową. Na wordpress’a nie narzekam ale chciałbym coś z większymi możliwościami. Na stronce docelowo oprócz bloga miałaby być sekcja z artykułami, może zasoby, rozbudowane linkowisko i jakiś download. Pierwszą koncepcją było stworzenie czegoś własnego w html (tym, którego pamiętam jeszcze z podstawówki więc nie ma mowy o div’ach i nowych standardach), jednak po stworzeniu layoutu zobaczyłem ile roboty będzie z dodaniem pojedynczego newsa i dałem sobie spokój. Myśl druga: CMS. Zainstalowałem PHP-Fusion, który niestety przygniótł mnie możliwościami. Chciałem prostego systemu do niewielkich serwisów. Znajomy polecił jPortal2. Zacząłem testować, stabilność sux. Niektóre elementy można zmieniać tylko przez modyfikacje plików, bo przy zmianie przez panel admina sypała się cała strona. Po kolejnym crashu pozbyłem się tego cms’a. Dziś pokombinuje nieco z Joomlą, może to będzie rozwiązanie. A w między czasie mam zamiar pouczyć sie php i stworzyć własne oskryptowanie, dokładnie takie jak chcę. Kolejna sprawa to kwestia serwera – obecnie siedzę na ugu.pl, jednak reklamy to ścierwo którego nie znoszę i nie chcę nimi katować innych na mojej stronie. Rozważam najtańszy pakiet na ovh.org.

To na razie byłoby na tyle, następna notka (i raczej ostatnia) będzie zawierała link do nowej stronki (miejmy nadzieję ;))

trzymajcie się!

Reklamy

Atraktory

5, Czerwiec 2008

W ostatnim czasie trochę się zaniedbałem jeśli chodzi o prowadzenie bloga. Wpływ na to miało kilka czynników. Po pierwsze, wiadomo koniec roku, oceny, poprawy i tak dalej. Tak naprawdę jednak dosyć mocno zastanawiam się nad sensem istnienia bloga w takiej formie jakiej jest teraz. Chciałbym prowadzić raczej coś na kształt xion.org.pl ale na takie częste publikowanie miniartykułów to jestem jeszcze za cienki 😉

W każym razie postanowiłem, że będę pisa rzadziej a treściwiej, przedstawiając konkretne prace i projekty. Dzisiaj na pierwszy ogień pójdą atraktory.

Pierwszy raz zetknąłem się z nimi na warsztacie oglądając prace Zbyszka i Kwazara. Pomyślałem, że ładne i wogóle ale takie coś to na pewno wyższa szkoła jazdy. Jakoś niedługo potem zobaczyłem, że wyżej wymieniony już Zbyszek napisał artykuł co i jak z tymi atraktorami. Swierdziłem, że fajnie byłoby coś takiego napisać, szczególnie, że już niedługo koniec roku i przydałoby się zakręcić za szóstką z infy.

Moje prace:
Pickover
Clifford
Trig 1
Trig 2
Lorenz

Pisane w C++, rendering DirectX.

No i przy okazji zrobiłem elegancką prezentację na informatykę, wpadła dobra ocena dzięki czemu podniosę sobie tragiczną średnią 😀

Pozatym napisałem loader plików *.obj. Toporny jak Pudzian ale działa :). Podstawowa funkcjonalność jest (wierzcholki, normalne, coordy tekstur + teksturowanie), troche nie chciało mi się bawić w obsługę materiałów i tak dalej ale już dziś zabieram się za nową, porządną wersję w której to wszystko zaimplementuję. Główny problem polega na tym, że muszę to wszystko wsadzić do interfejsu LPD3DXMESH (dla wygody sprawdzania kolizji promień-model). Przypomniałem sobię o tym dopiero jak zmieniłem całą klasę CMesh i CMeshInstance na obsługę VertexBuffer’ów… Taka mała wpadka.

Jeśli będę zadowolony z ostatecznej wersji loadera to z pewnością udostępnie.

Żyję

19, Maj 2008

Nie pisałem dosyć (raczej bardzo) długo. Winni? Jak najbardziej:

wiedzmin

Ukończony, więc można wziąć się za robotę 🙂

Dawno nie pisałem nic o głównym projekcie w któym uczestnicze. Szczerze to nie wiem w jakim stopniu zaawansowania aktualnie jest sama gra ale w grywalne minidemo już miałem okazję zagrać jakieś dwa miesiące temu. Ja do edytora dorobiłem kilka przydatnych opcji, między innymi:

– podświetlanie modelu
– obramowanie wybranego modelu boundingbox-em
– wstępna obsługa warstw
– zlikwidowane kilka bugów

Podłoże będzie składało się z trzech warstw
– pierwsza – czyli ulice, chodniki i tego typu elementy
– druga – czyli półprzezroczyste dodatki w stylu dziury w jezdni, zakratowane wejścia do studzienek ściekowych etc.
– trzecia – pozostałe elementy czyli drzewa i cała reszta

Warstwy ułożone będą następująco:
– trzecia (będzie nieco „wyżej” niż pozostałe, przysłania modele i inne warstwy)
– modele
– druga
– pierwsza

Po skończeniu zabaw z przesuwaniem obiektów (które i tak jest do poprawy :/) w planie mam obsługa dodawania nowych elementów na mapę a potem zacznę kombinować z formatem i zapisem/odczytem mapek.

Chyba mogę już powiedzieć, że jestem bliżej końca niż początku 🙂 Bo tak wogóle to marzy mi się totalny refaktoring kodu ale z moim lenistwem…

Marzec – podsumowanie

1, Kwiecień 2008

W marcu głównie pracowałem nad edytorem do Red Streets – są wyraźne postępy. Wziąłem też udział w pierwszym w swoim życiu compo 🙂 Napisałem także krótki artykuł na temat czytelności kodu (dostępny na forum gamedev.pl).

Miałem wybrać sie na IGK – historia ta sama jak co roku. Mam być na pewno a nie ma mnie wcale. Dlaczego tym razem? Koncert O.S.T.R’a w Warszawie 🙂 A jestem z Siedlec i do budynku Akademii Podlaskiej mam od domu 5 minut drogi.

Napisałem na blogu 8 notek datowanych na marzec. To tyle samo co w ostatnich 5 miesiącach razem wziętych – także tu robię postępy 😉 Oglądalność również znacząco wzrosła. W tym miesiącu odwiedziło mnie 767 osób, czyli mniej więcej ~25 dziennie. Wynik dużo lepszy niż w lutym, gdzie unikalnych wejść było 355 czyli ~12 dziennie przy czym na przykład w listopadzie było 70 odsłon na cały miesiąc 😀

Postaram się, żeby na początku maja statystyka była jeszcze lepsza 🙂

Pulpit programisty

30, Marzec 2008

Mam ochotę na małą blogową wariację. Wybór padł na krótką charakteryzację tego co mam na pulpicie. Oto przedmiot dzisiejszych rozkmin – moje wirualne miejsce pracy.

Free Image Hosting at www.ImageShack.us
(kliknij, żeby powiększyć)

Zacznijmy od tapety. Jej zadaniem jest ładne wyglądanie i przypominanie o tym, co mam teraz robić zamiast się opieprzać. Warsztatowy wariant wydawał mi się najodpowiedniejszy. Efekty można podziwiać na screenie. Teraz włączając komputer od razu wita mnie wesoły slogan „bo gry to nasza pasja„, który sprawia, że mój kursor mimowolnie kieruje się w strone ikonki podpisanej „Microsoft Visual C++ 2008 Express”… 🙂Na dole mamy kultowe już menu start. W sumie nie wyróżnia się niczym. Styl domyślny (kiedyś miałem srebrny ale od czasu formatu nie chciało mi się zmieniać). Po prawej w trayu zegarek informuje mnie o godzinie a odpalony whatpulse liczy ile życia straciłem dzisiaj klepiąc w klawiaturę. Widnieją tam również ikonki tlena – komunikatora, którego używam. Tak, muszę się przyznać, że mam kilku znajomych. Widziałem też słońce. Więcej grzechów nie pamiętam… Obok tlena włączony jest też antywirus – preferuje nod’a32 chociaż jak widać darmowy okres mi się skończył.Po przystawce czas na danie główne czyli ikony. Zaczne od lewego górnego rogu.
  • Mój komputer – dostęp do każdej partycji, flasha czy napędu DVD musi być pod ręką dlatego „Mój komputer” jest w samym rogu co bym nie musiał go szukać.
  • Komunikator Tlen.pl – żeby nie stracić łącznośći ze światem. To troche czasozżeracz ale jednak nie zdobędę się na pozbycie się go.
  • Opera – wiadomo, bez przeglądarki ani rusz. To chyba pierwsze (zaraz po winampie) co odpalam po starcie komputera. Będzie o niej jeszcze krótka notatka trochę niżej.
  • Winamp – bez muzyki bym nie strzymał dlatego ta ikona to świetość. Od razu po szkole puszczam ulubioną plytę i dopiero mogę zacząć robić coś konkretnego. Na screenie Winamp oczywiście włączony, akurat leci „Introgliceryna” z nowej płyty O.S.T.R’a. Genialny krążek.
  • 2xVisual Studio – obecnie korzystam z noweszej wersji, starej nie usuwałem ze względu na sentyment. W sumie nie wiem po co mi ikona od 2005 ale uznałem, że razem będzie im raźniej. VSC++2008E to jeden z trzech (obok Opery i Winampa) najczęściej uruchamianych przeze mnie programów.
  • Screenup – często muszę się pochwalić jakąś udaną pracą, podzielić śmiesznym screenem lub coś w tym stylu. Screenup nadaje się do tego idelanie. Korzystam z niego nawet teraz, robiąc screena do notki.
  • Nero – w weekend jeżdzę do rodziców i muszę pracować na drugim komputerze. Nagrywam sobie więc cały potrzebny stuff i w drogę 🙂 Nie zaszkodzi też zrobić kilka kopii zapasowych danych czy po prostu nagrać koleżance składankę na urodziny 🙂
  • eMule – kiedyś wykorzystywany do szukania pojedynczych mp3 czy kawałków dla taty, teraz już zupełnie zapomniany. Nie pamiętam kiedy ostatnio go włączałem 🙂
  • Ad-Aware – jako że podczas intensywnego surfowania można nałapać dużo śmiecia od czasu do czasu skanuję dysk i usuwam robactwo.
  • AllPlayer – jak na entuzjaste dobrych filmów przystało na pulpicie musi znajodwać się jakiś player 🙂 Wybór padł na AllPlayera, z racji obsługi wielu formatów, wygody i niezawodności.
  • MilkShape 3D – pracując z grafiką 3d często potrzeba skonwertować jakiś model, lekko go zmodyfikować czy coś w tym stylu. Darmowa wersja Milkszejpa nadaje się do tego idealnie.

 

To była główna sekcja, przejdźmy teraz do centrum pulpitu gdzie znajdują się dwie ikony.

Nazywają się ‚edytor debug‚ i ‚bugi‚. Pierwszy to skrót do aktualnego projektu (co by mieć szybki dostęp do plików) a drugi to dokument z zapisanymi błędami – pod ręką, szybko, sprawnie.

Prawy górny róg nazywa się rozrywka. Czyli jeśli mam jakąś grę (co na prawdę rzadko się zdarza [brak kasy]… raz na pół roku) to tam właśnie jest do niej skrót. Aktualnie jest to pożyczone Call of Duty 4. Świetna gra, przeszedłem już singla na 3 poziomie trudności, teraz czasem pomęcze multi ale nie jestem w to zbyt dobry. Wyszedłem z wprawy od kiedy nie gram w piraty.

Ostatnią sekcję, lewy dół okupuje kosz i katalog temp. Kosz jaki jest każdy widzi. Do temp’a wrzucam wszystkie pliki tymczasowe, ściągniete rzeczy do uporządkowania, dokumenty z notatkami itd. Istny burdel ale raz na jakiś czas sprzątam.

Tak przedstawia się mój pulpit. Nie myślcie jednak, że na codzień jest tu tak czysto. Przed zrobieniem screena wpieprzylem trzy rządki ikon do tempa i gitara gra 🙂

A teraz bonus – strony na karcie powitalnej Opery. Bo Opera to ma taki bajer, że można ustawić 9 stron których miniaturko-linki ładują się po włączeniu przeglądarki. Oto moja startowa operowa karta

Free Image Hosting at www.ImageShack.us
(kliknij, żeby powiększyć)

I oczywiście komentarz.

  1. Witrualna Polska – żeby wiedzieć co się dzieje na świecie, bo telewizji nie oglądam ponad 1,5 roku. (serio!)
  2. Warsztat – zaglądam kilkanaście razy dziennie. Czytam nowe posty na forum, mównicę, oglądam nowe screeny i projekty. Czasem coś skomentuję, na forum piszę rzadko.
  3. Forum klasowe – już podupadłe ale zostawiam z przyzwyczajenia. Patrzę kiedy mam jakieś klasówki 🙂
  4. bash.org.pl – śmieszne cytaty z irc’a, gg itd. Na prawde można zaliczyć klasycznego rotfl’a.
  5. kretyn.com – to samo co bash, może trochę niższy poziom ale częstszy update.
  6. pr0n.pl – również strona ze śmiesznymi cytatami. Tak na prawde cytaty ssą ale komentarze są genialne. A właściwie były to obecną są równie idiotyczne jak cytaty. Jak jeszcze troche pr0n obniży poziom to zwolni miejsce innej stronie.
  7. joemonster.org – bo powaga zabija powoli. Najlepszy serwis satyryczny jaki widziałem.
  8. Wikipedia – często szukam czegoś do szkoły, czasem patrze jak nie rozumiem jakiegoś pojęcia. Generalnie jest przydatna.
  9. Gmail – mail jest równie ważny jak komunikator. Mam newsletter w paru serwisach, wiadomości z allegro, przesyłanie plików i wiele innych. Używam skrzynki codziennie.

To by było chyba na tyle. Teraz znacie mnie na wylot 🙂

Compo

29, Marzec 2008

Dwa dni temu skończyło się wielkanocne compo – konkurs w pisaniu gier na czas, jesli ktos jest spoza warsztatu i nie wie 🙂 Tematem była ‚gra absurdalna’. Ta edycja była dla mnie szczególna, zadebiutowałem jako uczestnik 🙂

Moją prace nazwałem gabsurdame (absurd + game :)): Przygoda pana Miećka. W grze wcielamy się w tytułowego Mieczysława – czarodzieja wyrzuconego z pracy za % :). Miecio jednak się niepoddał i znalazł nową robotę, jako murarz na budowie. Strasznie rozpił swoich kolegów budowlańców (alkomagiczne napoje mają naprawdę dużą moc…) dlatego pewnego dnia jedna z postawionych przez nich ścian zaczęła się walić. Nasz bohater akurat wracał do domu, gdy zaczęły na niego spadać cegły. Żeby przeżyć, musi ich unikać. Tu gra przestaje być śmieszną zręcznościówką a zaczyna być czystym absurdem. Otóż mamy dwa poziomy trudnośći – na pierwszym, naszym celem jest PRZEGRAĆ a na drugim, ani wygrać, ani przegrać sie po prostu NIE DA 🙂

Teraz czas na trochę samokrytyki. Gra nie zachwyca niczym – ani grafiką (chociaż jest znośna), ani dźwiękiem (który ważne, że wogóle jest) ani gameplayer (który imo jest całkiem zabawny). Niektórzy skarżyli się na „chód” Miećka. Nie zapominajmy, że jest urżnięty w trzy dupy. Zmienia kierunek chodu, przyspiesza/zwalnia, czasem wchodzi w niewidzialne teleporty. IMO taki pokręcony gameplay jest plusem ale gusta to gusta.

Wyniki compo przedstawiają się następująco:

1. Ciunkos
2. sobol
3. heavymental
4-8. reszta uczestników
9. gamer.cpp (ja ;)) ex aequo (tak to się pisało?) z 4 innymi uczestnikami.

Niestety na 16 uczestników nikt na mnie nie zagłosował, więc nie zdobyłem ani jednego punktu. Szczerze mówiąc zdziwiłem się trochę bo wg mnie wysłałem pracę lepszą niż kilka osób będących w klasyfikacji przede mną.

Wygrał, całkiem zasłużenie, Ciunkos. Ja dałem 3 pkt jego pracy, była najbardziej rozbudowana, ciekawa, wciągająca i co najważniejsze – absurdalna. Drugie miejsce przypadło sobolowi (ode mnie 2 pkt), za to, że jego gra była najbardziej profesjonalna ze wszystkich. Trzeci na podium stanął heavymental – według mnie niezasłużenie, jego praca nie podobała mi się. Raz że była krótka, dwa że grywalność zerowa. Podobała mi się jedynie grafika.

Wracając do mojej pracy, uważam że została trochę niedoceniona. Sam postawiłbym ją na trzecim miejscu ale widocznie tylko mi się podoba 🙂

Może na następnym compo będzie lepiej… Gratuluje zwycięzcom i przegranym, najważniejszy jest przecież udział.

Garść linków
Compo na oficjalnej stronie konkursu
Temat compo na forum gamedev.pl
Moja ocena prac (na forum)
Download wszystkich prac
To co wyżej tylko na rapidshare.de (szybszy download)