Atraktory
5, czerwiec 2008
W ostatnim czasie trochę się zaniedbałem jeśli chodzi o prowadzenie bloga. Wpływ na to miało kilka czynników. Po pierwsze, wiadomo koniec roku, oceny, poprawy i tak dalej. Tak naprawdę jednak dosyć mocno zastanawiam się nad sensem istnienia bloga w takiej formie jakiej jest teraz. Chciałbym prowadzić raczej coś na kształt xion.org.pl ale na takie częste publikowanie miniartykułów to jestem jeszcze za cienki
W każym razie postanowiłem, że będę pisa rzadziej a treściwiej, przedstawiając konkretne prace i projekty. Dzisiaj na pierwszy ogień pójdą atraktory.
Pierwszy raz zetknąłem się z nimi na warsztacie oglądając prace Zbyszka i Kwazara. Pomyślałem, że ładne i wogóle ale takie coś to na pewno wyższa szkoła jazdy. Jakoś niedługo potem zobaczyłem, że wyżej wymieniony już Zbyszek napisał artykuł co i jak z tymi atraktorami. Swierdziłem, że fajnie byłoby coś takiego napisać, szczególnie, że już niedługo koniec roku i przydałoby się zakręcić za szóstką z infy.
Moje prace:
Pickover
Clifford
Trig 1
Trig 2
Lorenz
Pisane w C++, rendering DirectX.
No i przy okazji zrobiłem elegancką prezentację na informatykę, wpadła dobra ocena dzięki czemu podniosę sobie tragiczną średnią
Pozatym napisałem loader plików *.obj. Toporny jak Pudzian ale działa
. Podstawowa funkcjonalność jest (wierzcholki, normalne, coordy tekstur + teksturowanie), troche nie chciało mi się bawić w obsługę materiałów i tak dalej ale już dziś zabieram się za nową, porządną wersję w której to wszystko zaimplementuję. Główny problem polega na tym, że muszę to wszystko wsadzić do interfejsu LPD3DXMESH (dla wygody sprawdzania kolizji promień-model). Przypomniałem sobię o tym dopiero jak zmieniłem całą klasę CMesh i CMeshInstance na obsługę VertexBuffer’ów… Taka mała wpadka.
Jeśli będę zadowolony z ostatecznej wersji loadera to z pewnością udostępnie.
Pulpit programisty
30, marzec 2008
Mam ochotę na małą blogową wariację. Wybór padł na krótką charakteryzację tego co mam na pulpicie. Oto przedmiot dzisiejszych rozkmin – moje wirualne miejsce pracy.
- Mój komputer – dostęp do każdej partycji, flasha czy napędu DVD musi być pod ręką dlatego “Mój komputer” jest w samym rogu co bym nie musiał go szukać.
- Komunikator Tlen.pl – żeby nie stracić łącznośći ze światem. To troche czasozżeracz ale jednak nie zdobędę się na pozbycie się go.
- Opera – wiadomo, bez przeglądarki ani rusz. To chyba pierwsze (zaraz po winampie) co odpalam po starcie komputera. Będzie o niej jeszcze krótka notatka trochę niżej.
- Winamp – bez muzyki bym nie strzymał dlatego ta ikona to świetość. Od razu po szkole puszczam ulubioną plytę i dopiero mogę zacząć robić coś konkretnego. Na screenie Winamp oczywiście włączony, akurat leci “Introgliceryna” z nowej płyty O.S.T.R’a. Genialny krążek.
- 2xVisual Studio – obecnie korzystam z noweszej wersji, starej nie usuwałem ze względu na sentyment. W sumie nie wiem po co mi ikona od 2005 ale uznałem, że razem będzie im raźniej. VSC++2008E to jeden z trzech (obok Opery i Winampa) najczęściej uruchamianych przeze mnie programów.
- Screenup – często muszę się pochwalić jakąś udaną pracą, podzielić śmiesznym screenem lub coś w tym stylu. Screenup nadaje się do tego idelanie. Korzystam z niego nawet teraz, robiąc screena do notki.
- Nero – w weekend jeżdzę do rodziców i muszę pracować na drugim komputerze. Nagrywam sobie więc cały potrzebny stuff i w drogę
Nie zaszkodzi też zrobić kilka kopii zapasowych danych czy po prostu nagrać koleżance składankę na urodziny
- eMule – kiedyś wykorzystywany do szukania pojedynczych mp3 czy kawałków dla taty, teraz już zupełnie zapomniany. Nie pamiętam kiedy ostatnio go włączałem
- Ad-Aware – jako że podczas intensywnego surfowania można nałapać dużo śmiecia od czasu do czasu skanuję dysk i usuwam robactwo.
- AllPlayer – jak na entuzjaste dobrych filmów przystało na pulpicie musi znajodwać się jakiś player
Wybór padł na AllPlayera, z racji obsługi wielu formatów, wygody i niezawodności. - MilkShape 3D – pracując z grafiką 3d często potrzeba skonwertować jakiś model, lekko go zmodyfikować czy coś w tym stylu. Darmowa wersja Milkszejpa nadaje się do tego idealnie.
Nazywają się ‘edytor debug‘ i ‘bugi‘. Pierwszy to skrót do aktualnego projektu (co by mieć szybki dostęp do plików) a drugi to dokument z zapisanymi błędami – pod ręką, szybko, sprawnie.
Prawy górny róg nazywa się rozrywka. Czyli jeśli mam jakąś grę (co na prawdę rzadko się zdarza [brak kasy]… raz na pół roku) to tam właśnie jest do niej skrót. Aktualnie jest to pożyczone Call of Duty 4. Świetna gra, przeszedłem już singla na 3 poziomie trudności, teraz czasem pomęcze multi ale nie jestem w to zbyt dobry. Wyszedłem z wprawy od kiedy nie gram w piraty.
Ostatnią sekcję, lewy dół okupuje kosz i katalog temp. Kosz jaki jest każdy widzi. Do temp’a wrzucam wszystkie pliki tymczasowe, ściągniete rzeczy do uporządkowania, dokumenty z notatkami itd. Istny burdel ale raz na jakiś czas sprzątam.
Tak przedstawia się mój pulpit. Nie myślcie jednak, że na codzień jest tu tak czysto. Przed zrobieniem screena wpieprzylem trzy rządki ikon do tempa i gitara gra
A teraz bonus – strony na karcie powitalnej Opery. Bo Opera to ma taki bajer, że można ustawić 9 stron których miniaturko-linki ładują się po włączeniu przeglądarki. Oto moja startowa operowa karta
I oczywiście komentarz.
- Witrualna Polska – żeby wiedzieć co się dzieje na świecie, bo telewizji nie oglądam ponad 1,5 roku. (serio!)
- Warsztat – zaglądam kilkanaście razy dziennie. Czytam nowe posty na forum, mównicę, oglądam nowe screeny i projekty. Czasem coś skomentuję, na forum piszę rzadko.
- Forum klasowe – już podupadłe ale zostawiam z przyzwyczajenia. Patrzę kiedy mam jakieś klasówki
- bash.org.pl – śmieszne cytaty z irc’a, gg itd. Na prawde można zaliczyć klasycznego rotfl’a.
- kretyn.com – to samo co bash, może trochę niższy poziom ale częstszy update.
- pr0n.pl – również strona ze śmiesznymi cytatami. Tak na prawde cytaty ssą ale komentarze są genialne. A właściwie były to obecną są równie idiotyczne jak cytaty. Jak jeszcze troche pr0n obniży poziom to zwolni miejsce innej stronie.
- joemonster.org – bo powaga zabija powoli. Najlepszy serwis satyryczny jaki widziałem.
- Wikipedia – często szukam czegoś do szkoły, czasem patrze jak nie rozumiem jakiegoś pojęcia. Generalnie jest przydatna.
- Gmail – mail jest równie ważny jak komunikator. Mam newsletter w paru serwisach, wiadomości z allegro, przesyłanie plików i wiele innych. Używam skrzynki codziennie.
To by było chyba na tyle. Teraz znacie mnie na wylot
Magia staroci
18, marzec 2008
Jakiś czas temu trafiłem też na stronę 8 bit peoples [1] . Właściwie to jest to ogromny zbiór produkcji artystów zajaranych klasycznymi grami, którzy tworzą muzykę w konwencji 8 bitów. Przesłuchałem już kilka płyt i niektóre kawałki są po prostu genialne. Szczególnie polecam płytę Random – Bad Joke EP. Ta muzyka ma coś w sobie, to chyba z sentymentu do czasów kiedy słyszałem jej najwięcej
Założyłem nawet temat na forum gamedev [2] – okazało się, że nie tylko ja lubie takie retrospekcje
Pisałem też kiedyś na blogu o Dune – prekursorze gatunku rts a konkretnie serii Red Alert. O samym Red Alert jeszcze z pewnoscią ukaże się osobny wpis. Też macie takie “chwile zadumy” i wracacie do przeszłości wyciągając Amigę czy też Commodore z szafy?
Baj de łej: wiecie, że na bazarku w moim mieście (Siedlce) są jeszcze kartdridże do Pegazusa? Serio!
I na koniec programistyczny żart z basza [3]:
< maf >w tym roku zlot programistów delphi się nie odbył
< maf >jeden zachorował a drugi powiedział że sam nie jedzie
ps. Czy przypadkiem nie nadużywam nawiasów?
[1] 8 bit peoples
[2] Temat na warsztacie o muzyczkach 8 bit
[3] Bash
Burdel, burdel, burdel.
14, marzec 2008
Wbrew tytułowi wpisu nie będzie tu słowa o zamtuzach, domach publicznych czy jak to sie tam inaczej nazywa. “Burdel” to słowo obrazujące stan mojego kodu.
Musze się przyznać, że nie doceniałem wartości dobrego projektu. Teraz, po dwóch i pół miesiącach kodzenia do bólu na żywca, bez żadnego przygotowania mam taki pierdolnik w kodzie że sam tego nie moge ogarnąć… Jest kilka uporządkowanych plików (klasy zaimportowane z silnika) a reszta to po prostu anarchia, samowola i wogóle cała reszta zua. Główny plik main.cpp ma ponad 600 linijek :D (dobrze przynajmniej, że można “pozwijać” funkcje do jednej linijki). Czas na zmianę taktyki.
W weekend zrobie sobie ładną listę todo wraz z terminami wykonania a na oddzielnej kartce postaram się przynajmniej prowizorycznie opisać działanie tego co będę próbował implementować. Na dłuższą metę muszę nadrobić zaległości – poczytać o architekturze/projektowaniu oprogramowania.
Btw, znalazłem fajną strone z rozbudowanym kursem WinAPI i C++: LINK
Czytelność kodu
12, marzec 2008
Niedawno napisałem i opublikowałem miniartykuł – “Czytelność kodu”. O czym jest chyba nie trzeba mówić
Streszczając, opisuje trzy podstawowe zagadnienia (komentarze, stosowanie wcięć i nazewnictwo) pomagające pisać jasny i przejrzysty kod. Ciekawsza niż sam art wydaje się być dyskusja na forum (trzy strony…). Kilka (naście) osób opisało swoje przyzwyczajenia i nawyki na ten temat – każdy może wybrać sobie co mu pasuje, nie ma ścisłych reguł.Przymierzam się do “apgrejdu” tekstu do wersji 1.1 uwzględniając sugestie innych. Jak na razie brak czasu ale mam nadzieje, że w końcu się za to zabiorę.
Link do artykułu i jednocześnie dyskusji na forum: KLIK
Inne linki:
Dyskusja – kod po polsku czy po angielsku?
Zaawansowani a komentarze w kodzie
Writing readable code (ang)
C++ Programming Style Guidelines
Thinking with portals
4, marzec 2008
Jestem fanem serii Half-Life. Przeszedłem obie części i uważam, że to jedne z lepszych gier jakie kiedykolwiek powstały. Szukając informacji na temat Portal – jednej z trzech gier znajdujących się w The Orange Box, natrafiłem na ciekawe znalezisko – flashową wersję słynnego Portal’a. Jak na razie to najfajniejsza flash’ówka w jaką do tej pory grałem
Prosta grafika, troche monotonna muzyka ale za to jaka grywalność! Gra polega na przedostaniu się z jednego miejsca planszy (wejścia) do drugiego (wyjścia). Celowo napisałem “przedostaniu się” zamiast “przejściu” bo cała zabawa polega na manewrowaniu portalami (czy też teleportami jak kto woli). Gra oferuje 40 poziomów (od banalnych po na prawdę skomplikowane). Skończyłem je wszystkie i chyba skuszę się na Orange Box – jeszcze więcej i w 3d – mniam
.
Grę znajdziecie tutaj:
I na koniec bonus – piosenka “Still alive”, czyli outro z Valve’owskiego Portal’a.
Go ahead and leave me.
I think I prefer to stay inside.
Maybe you’ll find someone else
to help you.
Maybe Black Mesa…
THAT WAS A JOKE. FAT CHANCE.
And you, are you thinking with portals?
Cenne znalezisko
28, luty 2008
Jakis czas temu znalazlem ciekawa strone:
Mamy tam do sciagniecia prawie 5,5 tysiaca ksiazek i ebookow (wszystko w *.pdf) za tytulowe… free! Tak na prawde jest to baza linkow (najczesciej rapidshare) do pobrania tych materialow. Kwestii piractwa nie poruszajmy bo to indywidualna sprawa. Z jednej strony nie popieram a z drugiej niektorych ksiazek po prostu nie ma a jak sa to cholernie drogie. W bazie mamy opis ksiazki, oceny, link. Moja rada: jesli chcecie cos stamtad sciagnac to pospieszcie sie albo chociaz skopiujcie linki – strona moze dlugo nie pozyc…
pozdrawiam

